czwartek, 9 stycznia 2014

"Kamieniarz" Camilla Läckberg

Z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejną powieść Camilli Läckberg. No, dobrze. Przyznam się. Po dwie kolejne powieści, ale o "Ofierze losu" innym razem :) Fjällbacka i komisariat policji w Tanumshede uzależniają!


http://wheredunnit.blogspot.de/


"Kto wierzy, że jest kochany, gdy go chłoszczą, ten sam potem chłoszcze.”
Cytat z książki

 Akcja tej części, podobnie jak i w "Kaznodziei" (o tej książce pisałam tutaj) , toczy się dwutorowo. Z jednej strony poznajemy historię tutułowego kamieniarza i jego rodziny (lata dwudzieste), z drugiej śledzimy wydarzenia w jak najbardziej współczesnej Fjällbace, gdzie zostaje zamordowana mała dziewczynka. Śmierć Sary wyzwala w ludziach bardzo skrajne emocje i przyczynia się do ujawnienia wielu nieprzyjemnych i skrzętnie skrywanych tajemnic, co z całą pewnością nie ułatwia śledztwa. Komisarz Patrick Hedström, ktróry prowadzi tę sprawę, ma ciężki orzech do zgryzienia, jednak zrobi wszystko aby morderca został schwytany i ukarany, zwłaszcza, że sam niedawno został ojcem i śmierć małego dziecka porusza go nad wyraz mocno.

Generalnie, temat rodzicielstwa stanowi drugie dno tej książki. Rodzicielstwa nie zawsze łatwego, bo pełnego ślepych zaułków, zwłaszcza dla matek, na których to początkowo spoczywa największa odpowiedzialność za dziecko. Läckberg jakby na marginesie, jednak przez cały czas trwania akcji przemyca treści dotyczące depresji poporodowej, dzieci problematycznych czy też wpływu powiększenia rodziny na jakość związku.  Myślę, że akurat tę część cyklu o Fjällbace kobiety odbiorą zupełnie inaczej niż mężczyźni, bo jest ona o wiele bardziej emocjonalna niż dwie poprzednie.

Autorka (źródło)
Sama akcja, jak zawsze ciekawa i zaskakująca. Już się nam wydaje, że wiemy jakie  jest powiązanie między obydwoma wątkami czy też kto jet mordercą Sary, a tu niespodzianka. Pojawia się kolejna postać, która przeczy naszym teoriom, więc snujemy domysły od nowa. Autorka sprytnie wodzi za nos i to do samego końca, co z pewnością jest największym plusem tej książki. Największym, choć nie jedynym, bo jak zawsze u pani Läckberg, dochodzą jeszcze prawdziwe emocje, ciekawe i autentyczne postaci oraz wątki poboczne, które nie są zwykłą "zapchajdziurą", ale tematami zmuszającymi do myślenia (zespół Aspergera, pornografia dziecięca czy przemoc w rodzinie). Wszystko to składa się na bardzo ciekawą i wciągającą całość.

Jak dla mnie jest póki co najlepsza część cyklu i gorąco ją polecam! 

2 komentarze:

  1. Lubię jej książki :) A ta jest właśnie następna na mojej liście :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż Ci zazdroszczę, że ta lektura jeszcze przed Tobą! Ja kończyłam ją z żalem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!