poniedziałek, 3 lutego 2014

"Lewiatan" Boris Akunin

O twórczości Akunina słyszałam już wiele i wiele razy chciałam też po nią sięgnąć. W końcu nadarzyła się okazja (audiobook* w szalenie promocjnej cenie) i muszę przyznać, że żałuję, iż zrobiłam to dopiero teraz!

"Lewiatan" jest kryminałem w najlepszym tego słowa znaczeniu, a zarazem ukłonem autora w stronę mistrzów gatunku. Trup ściele się gęsto, niczym u Simenona, krąg podejrzanych na wstępie zostaje zredukowany do kilku osób, zamkniętych w jednym miejscu, jak u Agathy Christie, a błyskotliwych i pełnych klasy dialogów, mógłby autorowi pozazdrościć sam Arthur Conan Doyle.


Opis i zdjęcie: lubimyczytac.pl

W roku 1878 w Paryżu zostaje popełeniona straszna zbrodnia - w brutalny sposób zostaje zamordowany miłośnik i kolekcjoner indyjskich antyków, a wraz z nim ginie cała jego rodzina i służba. Do śledztwa wkracza poczciwy i doświadczony komisarz Gauche. Na miejscu zbrodni odkrywa on pewien drobiazg, który prowadzi go na pokład "Lewiatana", luksusowego statku, płynącego do Indii, lecz tutaj, ku jego zakoczeniu, nic się nie wyjaśnia, a tylko komplikuje. Na szczęście Gauche może liczyć na pomoc pewnego tajemniczego dyplomaty, Erasta Fandorina, któremu równie mocno zależy na schwytaniu przestępcy, a tym samym oczyszczeniu z podejrzeń osób niewinnych...

Akunin stworzył powieść arcyciekawą. Wielopłaszczynową, wciągającą i trzymającą w napięciu aż do końca. W każdym szczególe zadbał o to, aby czytelnik się nie nudził, już choćby samym doborem bohaterów. Mamy tu szereg fascynujących postaci, fantastyczną fabułę, odrobinę magii, a zarazem wszechogarniającą żądzę władzy i pieniędza. Całość zgrabnie przepleciona uwagami na temat różnic w europejskim i azjatyckim sposobie postrzegania świata, co sprawia, że nie raz i nie dwa zadumamy się nad tym, czy nasz sposób widzenia jest faktycznie jedynym słusznym. Wszystko to składa się na książkę ciekawą i godną polecenia.

źródło
Na koniec, chciałabym jeszcze wspomnieć o świetnym lektorze, jakim okazał się pan Krzysztof Gosztyła. Wspaniale podłożył on głos i nadał charakteru każdej z odtwarzanych postaci - tu jąkaniem, tam specyficznym akcentem, a jeszcze gdzie indziej jowialnymi pomrukami. Dzięki niemu powieść Akunina rozbłysła w pełni.

Pan Krzysztof jest aktorem, absolwentem warszawskiej PWST oraz lektorem wielu słuchowisk radiowych.

*Audiobook ukazał się nakładem Świata Książki i wydany jest na podstawie pełnej edycji książkowej Łączny czas nagrania: 8 godz. 30 min.

6 komentarzy:

  1. Kryminał w starym stylu, to zdecydowanie coś dla mnie, a jeśli na dodatek to audiobook świetnie przeczytany, to już całkiem super:) Muszę przyznać, że po pierwsze - już dawno nie czytałam książki, która by mnie tak wciągnęła, żebym nie mogła odłożyć jej na później; po drugie: NIGDY jeszcze nie trafiłam na taki audiobook, żebym była zadowolona z lektora...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, skąd ja to znam... Coraz mniej książek autentycznie porusza,a audiobooki, to rosyjska ruletka - szansa jedna na milion, że trafisz z dobrym lektorem :)

      Usuń
  2. Oj, koniecznie muszę przeczytać lub posłuchać. To coś idealnie dla mnie. Dobrym kryminałem nigdy nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja! :D Cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  3. od bardzo dawna planuję zapoznać się z twórczością Akunina, ale jakoś ciągle mi nie po drodze, pora to zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna sprawa z tym Akuninem - niby znany, a jednak niszowy... Chyba trochę ginie wśród zalewu kryminałów skandynawskich (co swoją drogą doskanale rozumiem, bo sama po nie sięgam w pierwszej kolejności :) ), ale z całą pewnością warto o nim pamiętać! Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!