niedziela, 9 marca 2014

"Pensjonat wśród róż" Debbie Macomber

źródło
O Debbie Macomber słyszałam już wiele. Swego czasu autorka podbiła serca wielu polskich i nie tylko blogerek, więc w końcu i ja postanowiłam się przekonać  na czym polega jej fenomen. Wybór padł na "Pensjonat wśród róż", choć - ze względu na włóczkową tematykę - "Sklep na Blossom Street" stanowił mocną konkurecję ;)




źródło
Jo Marie Rose jest kobietą po przejściach. Kiedy los z niej zadrwił i w niecały rok po ślubie zabrał jej ukochanego męża Paula, długo nie może dojść do siebie. Po miesiącach cichego cierpienia czuje, że nadszedł czas na zmiany, choćby miejsca zamieszkania, gdyż poprzednie zbyt mocno przypomina jej ukochanego i nie pozwala zrobić kroku naprzód. Małe nadmorskie miasteczko Cedar Cove z pewnym pensjonatem do przejęcia okazuje się być idealnym miejscem na rozpoczęcie nowego życia...

Tak, wiem - kobieta pokrzywdzona przez los rzuca dotychczasowe życie i otwiera pensjonat ... mało oryginalna fabuła :) Jednak choć wątek ten jest siłą napędową całej powieści, to dużo ważniejszą rolę odgrywają w niej ludzie i motyw wybaczania - zarówno sobie, jak i innym.  
 
„Dziwne, jak czas zabliźnia rany, łagodzi je, tak jak woda spływająca po kamieniach stopniowo wygładza ich ostre krawędzie. Słusznie jest powiedziane, że czas jest najlepszym lekarzem (…).”*

Bohaterów w tej powieści mamy w zasadzie trzech - wspomnianą już Jo Marie oraz dwóch gości, którzy jako pierwsi przybywają do jej pensjonatu. Są to Abby Kincaid oraz Joshua Weaver. Każde z nich przybywa do Cedar Cove w innej sprawie i każdemu z nich przyjdzie zmierzyć się z własnymi demonami przeszłości. Niełatwe to będzie zadanie, ale tylko dzięki temu mogą odzyskać spokój ducha.

Muszę przyznać, że styl pisania autorki bardzo mi się spodobał. Jest on ciepły, nienachalny, bez zbędnych ozdobników. Nie ma tu za dużo lukru, wydarzeń nie z tej ziemi ani ludzi bez wad. Owszem, wartkiej akcji też nie znajdziemy, ale znane nam życiowe dylematy oraz sympatycznych bohaterów jak najbardziej. Jeśli oczekujemy solidnej, babskiej literatury, to  na pewno się nie zawiedziemy. Polecam jako miłą odskocznię.

*"Pensjonat wśród róż", Debbie MAcomber, Wydawnictwo Literackie, 2013, str. 169

2 komentarze:

Dziękuję za poświęcony mi czas!