sobota, 10 stycznia 2015

"Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak" Jacek Hugo - Bader

Chyba nie ma osoby, która w marcu 2013 nie usłyszałaby o tragedii, jaka rozegrała się na szczycie góry Broad Peak w Karakorum (Pakistan). Wtedy to czterech polskich himalaistów zapisało się na kartach historii, zdobywając jako pierwsi ten szczyt zimą, jednak dwoje z nich nie powróciło już z wyprawy... Byli to Maciek Berbeka i Tomek Kowalski.

Tysiące ludzi, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, wstrzymało oddech i przez 2 dni liczyło na cud, jednak 8 marca podano oficjalny komunikat, że mężczyzn uznano za zmarłych. 3 miesiące później ich najbliźsi wyruszają na tę samą wyprawę, mając na celu odnalezienie i pochowanie ciał oraz licząc na odkrycie prawdy o ostatnich chwilach Tomka i Maćka. Jest to o tyle ważne, że pojawia się coraz więcej spekulacji odnośnie rzekomych błędów popełnionych przez tych, którzy przeżyli i sprawa wzbudza coraz większe kontrowersje.

I tu na scenę wkracza Jacek Hugo - Bader - polski dziennikarz i reportażysta, autor 3 książek, który za wszelką cenę chce dołączyć do ekipy poszukiwawczej i napisać o tym kolejną książkę.

"Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak" ukazuje się kilka miesięcy później i... wzbudza jeszcze więcej kontrowersji, niż ta nieszczęśliwa, marcowa wyprawa. Nic dziwnego. Autor, chcąc zrozumieć motywy jakimi kierują się "ludzie gór" zadaje wiele niewygodnych pytań i nie szczędzi czytelnikowi szczegółów, które być może nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Ale czyż nie taka jest rola reportażysty?

Książka Hugo - Badera jest niesamowicie ciekawa i wciąga od pierwszych stron. Świetnie oddaje klimat tej eskapady i chwyta za serce, bo nie jest to ugładzona opowiastka, pełna miłych słówek, ale bardzo autentyczny zapis emocji i wewnętrznej walki, jaką musiał ze sobą stoczyć każdy uczestnik wyprawy. Wiadomo, że całą sytuację zupełnie inaczej odbierają "cywile", a więc autor, który jedzie z czystej ciekawości, inaczej zrozpaczeni rodzice i narzeczona Tomka,  jadący odnaleźć jego ciało, a jeszcze inaczej nieco despotyczny brat Maćka, który zna się na górach i skupia na szukaniu winnych.

To wszystko jest jednak tylko swego rodzaju preludium do historii właściwej. Tak naprawdę książka ta traktuje o niewyobrażalanej miłości do gór, pasji, która potafi doprowadzić na skraj szaleństwa i ludziach, którzy podporządkowują całe swoje życie kilku wyprawom na szczyt. Dla osoby postronnej czasem ciężko zrozumieć takie, a nie inne postępowanie, ale autor dokłada wszelkich starań, aby choć trochę przybliżyć nam świat himalaistów i mechanizmy, które nimi rządzą. Czy mu się to udaje? Myślę, że tak.

Przeczytałam "Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak" jednym tchem i serdecznie tę książkę polecam. Jest bardzo dobrze napisana, skłania do reflesji i wzbudza wiele emocji - od podziwu dla niektórych ludzi i wyczynów, przez zdziwienie jak można być aż tak czymś zafascynowanym, po niesmak jaki pozostawia po sobie obraz dzisiejszego himlaizmu. Jestem pewna, że długo o niej nie zapomnę.  O Tomku i Maćku również...

Od lewej Maciej Berbeka i Tomek Kowalski (źródło)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas!