sobota, 21 lutego 2015

O Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego i tym, jak przeżyć dwujęzyczność...

Dziś, a więc 21 lutego obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

Dzień ten został ustanowiony 16 lat temu przez UNESCO, gdyż według statystyk niemal połowa z 6000 języków świata jest zagrożona zanikiem w ciągu 2-3 pokoleń. Dzisiejsze święto ma więc w założeniu "dopomóc w ochronie różnorodności językowej jako dziedzictwa kulturowego". *

Jeśli chodzi o język polski, to z  pewnością nie grozi mu wyginięcie na przestrzeni 3 czy nawet 4 pokoleń, niemniej ze względu na ciągle rosnącą emigrację młodych Polaków oraz coraz większą liczbę małżeństw mieszanych, z każdym rokiem przybywa dzieci, które nie uczą się mowy ojczystej rodziców, a i wielu dorosłych, żyjących poza granicami Polski z czasem coraz mniej używa języka polskiego, za to więcej mówi w języku kraju, w którym żyje.

Dla mnie, mimo wielu lat spędzonych za granicą (a może i właśnie dlatego), język polski jest bardzo ważny i cały czas staram się go  pielęgnować i rozwijać, aby jak najlepiej przekazać go moim dzieciom. Jak to robię? Zaraz się o tym przekonacie.

Po pierwsze sięgam po książki, które pomogają mi nadążyć za zmianami, które na przestrzeni ostatnich lat zaszły w języku polskim. W dobie internetu, niekompetentych dziennikarzy i zalewu anglicyzmów, łatwo się pogubić w tym co jest poprawne, a co nie, więc czasem warto posłuchać mądrzejszych i sięgnąc po takie książki jak te:



Są to naprawde wspaniałe pozycje i serdecznie polecam je każdemu, kto miewa wątpliwości odnośnie naszego języka. Mądre, ciekawe, ale i napisane w bardzo przystępny i zabawny sposób. Z resztą  niebawem pojawi się o nich na blogu osobny post, więc teraz nie będę się rozpisywać.

Po drugie, łączę przyjemne z pożytecznym i skoro i tak i tak spędzam czas na facebooku, to obok znajomych obserwuję też dwa ciekawe profile dotyczące poprawnej polszczyzny, a są to właśnie "Słownik polsko@polski" oraz "Poprawna polszczyzna" . Koniecznie na nie zajrzyjcie!

Podobnie z resztą ma się sprawa z Youtubem. Śledzę tam kilka osób, które opowiadają o książkach (o tym też pojawi się osobny wpis), ale od czasu do czasu, jako przerywnik, zaglądam też na przezabawny kanał o języku polskim, który nazywa się "Mówiąc inaczej". Nie było jeszcze odcinka przy którym bym się nie nauczyła czegoś nowego, a przy tym nie zaśmiewała w głos. To chyba największa rekomendacja!

Po trzecie... dzieci. Moje dzieci są dla mnie wielkim wyzwaniem w kwestii językowej, gdyż codziennie stykamy się z problemem dwujęzyczności i niejednokrotnie to właśnie one motywują mnie najbardziej do wgłębiania się w meandrynaszego języka. Tu najbardziej sprawdza się wspólne czytanie w języku polskim i długie rozmowy o tym, co właśnie zostało przeczytane. Przez to dzieci niesamowicie rozwijają swoje słownictwo, ale też i nasza biblioteczka powoli pęka w szwach. Tu, jako przykład, tegoroczni ulubieńcy moich maluchów:



Jednak czasem czytanie i rozmowy nie wystarczają, bo i problem dwujęzyczności jest znacznie szerszy. Nie chcę go tutaj w tym momencie poruszać, bo to temat - rzeka, jednak każdemu, kto się z tym problem boryka, serdecznie polecam książkę Bogumiły Baumgartner o tym jak "Przeżyć dwujęzyczność".  Ja wracam do niej regularnie.



I tak to właśnie wygląda z mojej strony na chwilę obecną. Jeżeli Wy, Drodzy Czytelnicy macie jakieś pomysły lub propozycje ze swojej strony, to koniecznie się nimi podzielcie! Czy tutaj w komentarzu, czy w mailu - wszystkie sugestie są mile widziane!

Serdecznie Was pozdrawiam
Magota

* http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_Dzie%C5%84_J%C4%99zyka_Ojczystego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas!