czwartek, 12 lutego 2015

"Uwikłanie" Zygmunt Miłoszewski


„Uwikłanie” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Zygmunta Miłoszewskiego, ale z pewnością nie ostatnie. Książka jest rewelacyjna, wciągająca bez reszty i potwierdza, że jako Polacy nie mamy się czego wstydzić,  jeśli chodzi o powieści kryminalne.

Głównym bohaterem książki jest prokurator Teodor Szacki. Ma 36 lat, żonę z którą łączy go przede wszystkim rutyna i dziecko oraz pracę, która miała być spełnieniem marzeń, a okazuje się niekończącym źródłem frustracji. Szacki czuje się zmęczony, wypalony i obsesynie zaczyna myśleć o jakiejś odmianie. Okazja nadarza się niebawem, kiedy to  na jego drodze pojawia się nowe śledztowo oraz pewna ponętna dziennikarka. Jednak czy dokładnie o tym marzył prokurator?

Prokurat Szacki, jako główny bohater,  jest bardzo przekonujący i łatwo się z nim utożsamić. Jak wielu z nas, mimo pozornej stabilizacji, nadal szuka swojej drogi, czasem błądzi i najzwyczajniej w świecie popełnia błędy. Miłoszewski wiernie oddaje tutaj polskie realia i nie szczędzi przy tym kąśliwych uwag odnośnie funkcjonujonowania naszych służb bezpieczeństwa. Jednak oprócz tego zagłębia się też nieco w mroczne czasy PRLu, które z pewnością przyczyniły się do takiego stanu rzeczy, a my, czytelnicy, możemy dzięki temu spojrzeć na pewne kwestie z nieco innej, na pewno szerszej perspektywy. 

Jeśli chodzi o samą fabułę, to jest ona ciekawa i dość oryginalna. Autor postanowił zmierzyć się z tematem niekonwencjonalnej terapii grupowej, zwanej „terapią ustawień” , przez co powieść staje się wielowymiarowa, a wątek kryminalny robi się znacznie ciekawszy. Zabieg bardzo udany, gdyż do samego końca nie wiemy czego się spodziewać, a nawet jak już zaczynamy się czegoś domyślać, to finał i tak okaże się mocno zaskakujący.

Reasumując, uważam że „Uwikłanie” Zygmunta Miłoszewskiego jest, bez dwóch zdań, książką godną polecenia. Z pewnością jest to pewien powiew świerzości na polskim rynku wydawniczym i warto się z tym autorem zapoznać. A jako ciekawostkę dodam, że na podstawie tej książki
powstał film o tym samym tytule w reżyserii Jacka Bromskiego.

zdjęcie pochodzi z portalu filmweb.pl
"Uwikłanie" jest moją trzecią książką biorącą udział w wyzwaniu "Przeczytam 52 książki w 2015 roku"

2 komentarze:

  1. bardzo mnie ten Miłoszewski ostatnio nęci, Ci powiem ;) no kusi strasznie! wszędzie go pełno, a jak na złość niczego jego autorstwa w bibliotece nie ma. kolejka taka, że się w ogóle ustawiać odechciewa...
    ale poczekam, może jakaś okazja się trafi i kupię :))

    dzięki za opinię :))
    uściski serdeczne!
    M.


    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo ciekawie (ciekawa jestem tej teorii ustawień wplecionej w fabułę, był czas, gdy terapia Hellingera mocno mnie pasjonowała), będę pamiętać o tej pozycji:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!