czwartek, 19 marca 2015

"Kasacja" Remigiusz Mróz


Remigiusz Mróz jest bardzo utalentowanym, a zarazem, płodnym (uwielbiam to określenie! :) ) autorem, którego książki w ostatnim czasie podbiły blogosferę. Wcale się temu nie dziwię, bo czyta się je naprawdę dobrze, przy czym próbuje on swoich sił w różnych gatunkach literackich, więc ciężko wszystkie pozycje mierzyć jedną miarą.

"Kasacja", która wyszła spod jego pióra jako ostatnia jest thrillerem prawniczym, co było posunięciem nie tylko zaskakującym, ale i odważnym. Jakby nie patrzeć, większość czytelników preferuje jednak klasyczną sensację, bojąc się zbyt wielu detali i fachowego żargonu, ale z drugiej strony jest to też swego rodzaju nisza na polskim rynku wydawniczym, więc daje też duże pole do popisu. A jak sobie z tym poradził pan Mróz?

W mieszkaniu Piotra Langera policjanci odnajdują zwłoki dwóch osób. Sam Piotr przebywał tam z nimi przez 10 dni, więc sprawa wydaje się oczywista. To on musi być mordercą skoro jego ślady DNA znajdują się na każdym z narzędzi zobrodni, a do tego nie zgłosił sprawy na policję. Piotr ląduje więc w więzieniu, a jego ojciec zatrudnia jedną z najlepszych warszawskich kancelarii, aby zajęli się sprawą syna. Jego rządania są jednak dość nietypowe, a sprawa dodatkowo komplikuje się, kiedy i on zostaje zamordowany. Do akcji wkracza bezwględna prawniczka Joanna Chyłka i Kordian Oryński, zwany Zordonem, który został przydzielony Chyłce jako aplikant. Ten dość nietypowy duet jeszcze nie wie, że będzie to najcięższa sprawa z jaką kancelaria miała kiedykolwiek do czynienia...


K, jak kobieta. Nie ukrywajmy. W tej książce najważniejszą postacią nie jest oskarżony, a kobieta, która go broni, czyli Joanna Chyłka. Postać tyle samo ciekawa, co zagadkowa. Wiemy, że jest ambitna, zaradna i wygadana, a do tego uwielbia ostrą muzykę, duże ilości mięsa i szybką jazdę samochodem. Jako prawnik, zawsze staje na wysokości zadania, a sprawa Langera jest dla niej wielkim wyzwaniem, tym bardziej, że oskarżony ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza, że zabił. Chyłka poświęci tej sprawie wiele czasu i serca, a sam finał sprawy będzie nawet dla niej zaskakujący.  


A, jak ambicja. Bycie prawnikiem nie jest zadaniem dla każdego i aby pracować  w tym zawodzie trzeba się wyróżniać pewnymi cechami charakteru, które nie są dane każdemu. Zaliczyć do nich należy m.in. nieustępliwość, myślenie analityczne i ambicję, właśnie. Rzecz w tym, że jest to pojęcie na tyle względne, że każdy interpretuje je inaczej. Dzięki temu duet Chyłka i Zordon jest tak wyjątkowy, gdyż każde z nich odbiera świat i pracę nieco inaczej, efektem czego są rewelacyjne dialogi i ciągłe napięcie między nimi. Bez wątpienia jest to wielki plus tej książki.


S, jak sprawiedliwość. Temat rzeka i ile ludzi tyle poglądów. Do mnie najbardziej przemawia jedna z wypowiedzi Chyłki:

"Sprawiedliwość? Na świecie jest właśnie taka sprawiedliwość, jaką dostaliśmy. Każdy ma swoją rolę do odegrania. Prokurator wyolbrzymia, my pomniejszamy, a sędzia szuka czegoś po środku. A przedtem ktoś układa normę prawną, wokół której wszyscy tańczymy jak pieprzeni Indianie, odpychając się wzajemnie i podkładając sobie nogi. To jest sprawiedliwość w demokratycznym wydaniu." *

A, jak aspekt prawny. W przypadku thrillera prawniczego zawsze istnieje spore ryzyko przegięcia w jedną lub drugą stronę. Jeśli za książkę tego typu bierze się laik, to mimo wielu starań istnieje ryzyko zbyt mocnego spłycenia tematu. Natomiast jeśli weźmie się za nią ktoś, kto w temacie mocno siedzi, może się okazać, że język jest na tyle niestrawny, że mimo świetnej fabuły męczymy się czytaniem na tyle, że rzucamy książkę w kąt. Jednak w przypadku "Kasacji" nie należy mieć obaw. Co prawda autor jest świetnie obeznany z prawem, ale wprowadza nas w ten świat spokojnie, bez zbędnego nadęcia i daje dokładnie tyle informacji, ile czytelnik potrzebuje, przez co nie czujemy się przytłoczeni nadmiarem informacji i nie jesteśmy zmuszeni czytać jednego akapitu po pięć razy.


C, jak ciekawa fabuła. Historia zawarta na kartach tej książki jest bez wątpienia interesująca i mam tu na myśli zarówno kwestię oskarżonego i samego morderstwa, jak i naszego prawniczego duetu. Opowieść wciąga nas od pierwszej strony i do ostatniej nie daje odetchnąć. Pomimo kilku drobnych niedociągnięć, takich jak odrobinę zbyt ubogie tło społeczno - obyczajowe czyta się tę książkę rewelacyjnie, a po jej zakończeniu chce się więcej. Na szczęście autor jest litościwy i na końcu książki subtelnie daje do zrozumienia, że to chyba nie koniec duetu Chyłka & Zordon. Pozostaje więc czekać.

J, jak jakość.  To co bez wątpienia wyróżnia książki Mroza, to dopracowanie i wysoka jakość. O ile sama treść zawarta w książce może się komuś spodobać lub nie, tak z pewnością nie można autorowi  zarzucić, że nie przykłada się on dobrze do pisania swoich powieści, a to się chwali. Mam wielką nadzieję, że tak będzie dalej i nie dojdzie on do mementu, kiedy ilość będzie ważniejsza niż jakość.

A, jak ale... Nie byłabym sobą,gdybym się do czegoś nie przyczepiła (mężu, w tym momencie zamilcz i nie chcę tu widzieć Twojego komentarza! :) ) W tym przypadku będzie to rzecz dość błaha, niemniej ja osobiście dotkliwie odczuwałam ten brak. Rzecz w tym, że jakkolwiek nasi bohaterowie nie byliby ciekawi wewnętrznie, to jak dla mnie w książce zabrakło kilku detali, które pozwoiliłyby mi wyobrazić ich sobie jako ludzi z krwi i kości i mam tu na myśli czystą fizjonomię - kolor oczu, włosów, kształt twarzy i tym podobne rzeczy. Jako, że u mnie bez tego się nie obejdzie, to musiałam na potrzeby własne zaadaptować inne twarze i tym sposobem ....




Tak, dokładnie tak. Autor stał się Zordonem, a pani Bonda Chyłką i powiem Wam, że idealnie się w tej roli sprawdzili :)

Serdecznie polecam tę książkę!

*"Kasacja", Remigiusz Mróz, wyd. Czwarta Strona, str. 490

3 komentarze:

  1. Czytam same dobre opinie na temat tej książki, co bardzo mnie cieszy gdyż mam "Kasację" na swojej półce :). Liczę że i ja się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona i niecierpliwie czekam na Twoje wrażenia! :)

      Usuń
  2. :) Ja poproszę o ten mężowski komentarz. :D Świetnie dobrana obsada i bardzo dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!