środa, 9 grudnia 2015

Blogmas #9 --> Podsumowanie listopada i plany na grudzień


Listopad był całkiem dobrym miesiącem, jeśli chodzi o czytanie i blogowanie, zwłaszcza, że czasu na te sprawy miałam nieco mniej niż zwykle, bo kilka dni spędziliśmy w Polsce, a później dopadły nas jeszcze przeróżne choróbska. Niemniej, udało mi się przeczytać 4 książki, napocząć 2 kolejne, a na blogu opublikować aż 9 wpisów. Były to:

1. Podsumowanie października i plany na listopad
2. Relacja ze spotkania z Eleanor Catton
3. Recenzja komiksu "Synowie Anarchii"
4. Odpowiedź na trzykrotną nominację Liebster Blog Award
5. Recenzja książki "Klub filmowy Meryl Streep"
6. Recenzja książki "Moje pierwsze Imago"
7. Wprowadzenie do Blogmasu
8. Recenzja "Motylka"
9. Recenzja "Fight Clubu"

Co do książek, które przeczytałam w minionym miesiącu, to dwie z nich określiłabym jako dość przeciętne ("Prawie siostry" i "Klub filmowy Meryl Streep"),  jedną jako dobrą, choć nie aż tak, jak oczekiwałam ("Temat na pierwszą stronę") i jedną szalenie dobrą, choć też bardzo wymagającą ("Przeklęci").


Jedną z tych książek udało mi się już opisać, natomiast 3 pozostałe recenzje pojawią się jeszcze w grudniu.

A skoro już przy grudniu jesteśmy... Plany na ten miesiąc mam raczej spokojne. W sumie, to chciałam przeczytać 5 książek, ale 2 z nich już za mną, więc nie wiem czy czegoś jeszcze nie dorzucę pod koniec miesiąca. Póki co jednak mój grudniowy stosik, który przygotowałam sobie tydzień temu, wygląda tak:


Po Dorotę Masłowską sięgnęłam w pierwszej kolejności, ponieważ jutro w Monachium miało się odbyć spotkanie autorskie z tą panią, niestety rozchorowała się ona i nic z tego nie wyszło. Niemniej, książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i  może jednak nie wszystko stracone? Może przekonam się jeszcze do jej twórczości? :)

Natomiast drugą, przeczytaną już książką jest "Zaginięcie" Remigiusza Mroza. Tak mnie ono wciągnęło, że jak za starych, dobrych czasów, nie usnęłam, póki nie skończyłam :) Recenzja powinna pojawić się na ten weekend, jednak już teraz mogę Wam zdradzić, że się tą książką nie zawiodłam.

A jak u Was? Znacie coś z tego? Czytaliście już może czy dopiero macie w planach?

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję, że tu zaglądacie!

Magota

2 komentarze:

  1. A czytałam. Chutnik. Podobała mnie się, ale to raczej książka nie na świąteczny czas

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem "Jolanty" - zastanawiałam się ostatnio nad kupnem, już miałam ją w ręce, ale ostatecznie się rozmyśliłam.
    Tym "Zaginięciem" mnie zintrygowałaś. Czyżby rosła konkurencja dla Miłoszewskiego?
    W obu przypadkach czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!