środa, 2 marca 2016

Podsumowanie lutego + stosik

Luty był dla mnie pod kątem książkowym bardzo intensywnym miesiącem, jednak nie tyle ilość mam tu na myśli, co jakość. Pomijając baśniową Narnię, która pełniła czysto relaksacyjną rolę, to wszystkie pozostałe książki wzbudziły we mnie spore emocje, przy czym te najsilniejsze towarzyszyły bezdyskusyjnie Beksińskim. Oj, odchorowałam tę książkę... :)


Tak, "Beksińscy. Portret podwójny" Magdaleny Grzebałkowskiej są naprawdę mocną i godną polecania lekturą, podobnie z resztą jak i "Drach" Szczepana Twardocha, choć tu ze względu na specyficzną formę i język autora, na pewno nie będzie to powieść dla każdego. Mnie w każdym razie zachwyciła, tylko mam wielki problem z ujęciem w słowa tego, co o niej myślę... Za to o "Wielkim Gatsbym" F. Scott Fitzgeralda napisałam już trochę TUTAJ,  a co do pozostałych tytułów, czyli "Skaznych na Shawshank" Stephena Kinga i "Graficznej podróży" Eda Sheerana, to z pewnością przeczytacie o nich w marcu. Natomiast "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa" C. S. Lewisa zostawiam na czas, kiedy skończę całą serię :)

Jeśli chodzi o to, co nowego pojawiło się na moich półkach w tym miesiącu , to nie ma tego dużo, ale za to wszystko tak bardzo mnie cieszy, że gdybym mogła, to czytałabym wszystko na raz :)


"Uległość" Michel Houellebecq - kto wie, o czym jest ta książka, nie będzie pytał czemu chcę ją przeczytać, a kto nie wie, tego odsyłam do spojrzenia na opis z okładki, który znajdziecie  na przykład TUTAJ :)
"Ptak dobrego Boga" James McBride - och, nawet nie wiecie jakiego smaczka miałam na tę książkę! Niestety przez długi czas nigdzie nie mogłam jej nigdzie dostać, aż w końcu jest - moja i tylko moja :)
"David Bowie" Paul Trynka - o mojej nagłej fascynacji Bowiem opowiem Wam niebawem. Obiecuję. Najpierw tylko dokończę tę książkę.


"Absolwenci" i "Love story" Ericha Segala - zakupione, ponieważ bardzo lubię tego autora (przy okazji gorąco polecam jego "Akty wiary") i postanowiłam go sobie trochę odświeżyć. Jak widać nie są to te piękne okładki, które od jakiegoś czasu można obserwować na stronach księgarń czy innych blogach, jednak w tym przypadku nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, bo książki te po przeczytaniu i tak pójdą w dalszy obieg :)


Na koniec dwa zupełnie spontaniczne zakupy, zainspirowane... Oscarami. Co prawda kinomaniaczka ze mnie żadna i większość nominacji poznałam dopiero w dniu rozdawania nagród (póki co widziałam z tego jedynie "Marsjanina"), jednak kilka historii zaciekawiło mnie na tyle, że zaczęłam czytać o nich więcej i kiedy okazało się, że dwie z nich, które interesują mnie najbardziej, zostały stworzone na podstawie powieści, nie zastanawiałam się nad zakupem nawet przez chwilę. Tym bardziej, że cena tych książek w formie e-booków była naprawdę korzystna!  Tytuły o których mówię, to "Zjawa" Michaela Punke oraz "Pokój" Emmy Donoghue. Tę pierwszą już kończę i jestem bardzo, ale to bardzo na tak! Co z drugą, okaże się niebawem ;)

I to tyle jeśli chodzi o luty w świecie Magoty :) A jak tam wasze zaczytanie?

4 komentarze:

  1. Twardocha czytałam...to ciekawie napisana powieść.
    o Beksińskich chciałabym przeczytać.
    A Segala też lubię...te dwie czytałam a nabyłam sobie "Doktorów".

    Miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beksińskich gorąco polecam, a na "Doktorów" też poluję, więc koniecznie daj znać, jak już przeczytasz :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Piękne zakupy, tylko pozazdrościć. Życzę udanej lektury!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!