piątek, 8 kwietnia 2016

"Ed Sheeran. Graficzna podróż" Ed Sheeran x Philip Butah



Są ludzie, którzy bawią się w robienie muzyki i tacy, którzy nią po prostu żyją. Ed Sheeran stanowczo zalicza się do tej drugiej kategorii, o czym można się przekonać tylko na dwa sposoby: albo oglądając z nim wywiad, albo sięgając po tę książkę.

Ja stanowczo polecam to drugie rozwiązanie, bo „Graficzna  podróż” jest pozycją wyjątkową. Nie tylko pozwalającą nam poznać Eda od zupełnie innej, momentami bardzo zaskakującej strony, ale także przepięknie wydaną i niosącą bardzo pozytywne przesłanie.

Jednak choć autorem wszystkich tekstów jest tu sam Ed, to „Graficzna podróż” nie jest autobiografią sensu stricto. Sheeran już na samym wstępie zaznacza, że jest zbyt młody aby pisać tego typu książkę, jednak kiedy pojawia się propozycja stworzenia wspólnego projektu z przyjacielem, Phillipem Butah‘em, gdzie rysunki tego drugiego mają się przeplatać z muzycznymi opowieściami Eda, ten nie zastanawia się nawet przez chwilę. Efekt tej zabawy przerasta najśmielsze oczekiwania, a książka już w dniu premiery rozchodzi się niczym ciepłe bułeczki i znika ze sklepowych półek. Nic w tym dziwnego, bo jest ona naprawdę małym dziełem sztuki. 

Na „Graficzną podróż” składa się osiem rozdziałów z tekstami Eda oraz niezliczona ilość grafik i fotografii autrostwa Phillipa. Teksty Eda są dokładnie takie jak on sam - szczere, pozytywne i pełne prawdziwych emocji. Autor nie sili się na udawanie kogoś kim nie jest i nigdy nie będzie, a wręcz przeciwnie. Niejednokrotnie podkreśla, że właśnie tylko dzięki temu, iż niezależnie od sytuacji zawsze pozostawał wierny sobie, udało mu się dotrzeć do tego miejsca, gdzie jest teraz, a droga, która tu prowadziła była naprawdę długa i kręta.

I to jest właśnie to, co w „Graficznej podróży” uderza najbardziej. Ilość zakrętów jaką autor musiał pokonać oraz jego siła samozaparcia i ogrom pracy od wielu lat wkładanej w tworzenie muzyki, są wręcz niewyobrażalne. Wystarczyłoby tego do obdarowania kilku osób. A on mimo wszystko pozostaje ciągle tym samym sympatycznym i niczym niezrażonym chłopakiem, który prędzej przestanie grać niż zagra pod kogoś i który jeszcze mocniej niż muzykę, kocha swoją rodzinę i przyjaciół. 

A skoro już o przyjaciołach mowa, to przejdźmy do Phillipa. Jest on jednym z najstarszych i najbliższych znajomych Eda i to właśnie miłość do rysunku sprawiła, że Phillip pojawił się w domu Sheeranów. Rodzice Eda sami żywo interesowali się sztuką, co tłumaczy nie tylko ich przychylność do muzycznej kariery Eda, ale także wspieranie talentów, takich jak Phillip. Ten szkoląc się w coraz to nowych technikach często wykorzystywał Eda jako modela, dzięki czemu na przestrzeni lat uzbierał się imponujący zbiór grafik, które w bardzo ciekawy i oryginalny sposób dokumentują drogę, jaką przeszedł Ed od swoich pierwszych muzycznych kroków po chwilę obecną. Najciekawsze z tych rysunków zostały przedstawione w książce i to właśnie one są przysłowiową wisienką na torcie „Graficznej podróży”.

Tak więc Phillip i Ed to bardzo zgrany duet, nie tylko w życiu, ale i na kartach tej książki. Fantastycznie się oni uzupełniają, dzięki czemu „Graficzna podróż” stanowi bardzo smakowity kąsek nie tylko dla fanów Sheerana, ale także dla wszystkich miłośników rysunku i inspirujących, a zarazem życiowych historii o tym, że sukces nikomu nie spada z nieba i nie jest dany raz na zawsze. Gorąco polecam!

Autor: Phillip Butah, Ed Sheeran
Tytuł: Graficzna podróż
Przekład: Michał Strąkow
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 210

Moja ocena: 5/6


Recenzja przygotowana we współpracy z portalem biblionetka.pl
 


2 komentarze:

  1. Uwielbiam wokal Eda Sheerana. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam piosenki Eda i jego samego też. Fajnie byłoby mieć tę pozycję u siebie na półce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!