poniedziałek, 11 kwietnia 2016

"Zjawa" Michael Punke

Na fali Oscarowego szaleństwa sięgnęłam po książkę, na podstawie której nakręcono film o tym samym tytule, gdzie w rolę głównego bohatera wcielił się Leonardo di Caprio i zrobił to podobno tak dobrze, że dostał za nią tę jakże długo wyczekiwaną statuetkę. Filmu co prawda jeszcze nie widziałam, ale o książce mogę wam troszeczkę opowiedzieć.

Rok 1823, rozkwit handlu skórami i penetracji terenów, do których nie dotarł jeszcze żaden biały człowiek. Hugh Glass, od dziecka marzący o dalekich podróżach, zaciąga się do Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych, aby w końcu przeżyć Przygodę Swojego Życia. Jakby nie patrzeć cel ten osiąga, choć nie ma co ukrywać, że nie o takiej przygodzie marzył. Zamiast podboju terenów, zwanych terra incognito, już na początku wyprawy zostaje zaatakowany przez niedźwiedzia Grizzly i ledwo uchodzi z tego spotkania z życiem. Koledzy z kompanii początkowo starają się mu pomóc, jednak nie widząc szans na to, że Hugh przeżyje, ruszają w dalszą wędrówkę, pozostawiając przy umierającym dwóch mężczyzn na warcie, którzy po śmierci Glassa mają go godnie pochować. Są to wyrachowany najemca John Fitzgerald i młody, jeszcze nieopierzony traper Jim Bridger. Mężczyźni Ci jednak nie dotrzymują danego dowódcy słowa i w strachu przed Indianami uciekają z miejsca czuwania, pozostawiając dogorywającego Glassa bez żadnych środków do życia, a nawet kradnąc mu strzelbę i nóż, bez których nikt nie ma prawa przeżyć na prerii. Glassa, który w przebłysku świadomości widzi, co się dzieje, ogarnia tak wielka złość i nienawiść, że poprzysięga sobie przeżyć, dopaść zdrajców i wymierzyć im sprawiedliwość.

Ach, co to za wspaniała powieść! Przy lekturze tej książki poczułam się dokładnie tak samo, jak lata temu, kiedy to w niedzielne popołudnia oglądałam pierwsze westerny. Zapomniałam już ile uroku kryją w sobie niezbadane prerie, tajemniczy Indianie i  ten  tak bardzo surowy styl życia tamtych lat, więc naprawdę  z wielką przyjemnością powróciłam do tego świata, a jedyne czego żałuję to tego, że historia ta jest tak krótka.

Punke świetnie oddaje klimat tamtej epoki i choć jego forma przekazu jest dość oszczędna, przez co całość początkowo wydaje się być nieco toporna, to z każdą kolejną stroną przekonujemy się, iż tak naprawdę dodaje  to tylko "Zjawie" uroku. Generalnie ze świecą szukać tutaj zbędnych opisów, postaci, dłużyzn czy upiększeń, a i sama sama fabuła nie jest jakoś szczególnie rozbudowana, jednak w tym przypadku w ogóle to nie razi, bo i tak otrzymujemy Dziki Zachód w najlepszym wydaniu, a nie rozpraszając się zbędnymi detalami, możemy się w pełni skupić na naszym bohaterze i jego niezwykłej walce o przetrwanie. Niezwykłej tym bardziej, że jest to historia oparta na faktach. Przyznam, że jak dla mnie jest to coś absolutnie niesamowitego, bo obrażenia jakich doznał Glass oraz droga, którą przeszedł od wypadku do spotkania z Fitzgeraldem i Bridgerem, po prostu mrożą krew w żyłach. A autor nie szczędzi nam detali typu: "Ciało Glassa było całe w strzępach, od stóp do głowy. Zdarta skóra zwisała z jednej strony czaszki (...) Tak czy owak gardło było rozprute, mięśnie rozcięte, przełyk odsłonięty...", więc gęsia skórka gwarantowana.

Tutaj też warto zaznaczyć, że w "Zjawie" nie występuje żadna postać kobieca, za to testosteron aż wycieka z kart tej książki. Aż dziw, że słowo to nie znalazło się w podtytule ;) Jednak w żadnym wypadku nie oznacza to, że nie sprawdzi się ona jako lektura dla płci pięknej. Wręcz przeciwnie, uważam, że po tych wszystkich przesłodzonych i wyidealizowanych bohaterach występujących w literaturze współczesnej, naprawdę warto powrócić do korzeni i poczytać o kimś takim jak Glass.

Reasumując, bardzo polecam tę książkę. W moim odczuciu "Zjawa" jest naprawdę ciekawą i szalenie wciągającą lekturą, która zadowoli każdego miłośnika przygody w jej najbardziej pierwotnej postaci. Z tego co wiem, różni się też ona dość znacznie od filmu, więc nawet Ci, którzy już zobaczyli ten tytuł na dużym ekkranie, mogą spokojnie sięgnąć po książkowy pierwowzór.

6 komentarzy:

  1. O, dziękuję Ci za tę recenzję, bo byłam ten powieści strasznie ciekawa, a jednocześnie troszkę bałam się po nią sięgnąć, teraz jednak będę podchodziła do niej z mniejszą rezerwą :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę! Jak to miło, kiedy można komuś pomóc :D A co do książki, to naprawdę nie ma się czego obawiać. Czyta się bardzo dobrze :)

      Usuń
  2. Nie jestem pewna, czy takie książki w westernowskich klimatach są dla mnie. Jak na razie po nią nie sięgnę, choć ciekawa jestem filmu, skoro Leo w końcu zarobił Oscara. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo ciekawa tego filmu. I co zabawne, chociaż go jeszcze nie widziałam, to i tak czytając książkę przed oczami miałam cały czas twarz Leo :D

      Usuń
  3. Ja póki co obejrzałam tylko film, a książki jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Twoje wrażenia? Podobał się? Ja jestem go bardzo ciekawa :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas!