poniedziałek, 11 lipca 2016

"Czarna samica kruka" Dariusz Pawłowski

 "Kruk symbolizuje niepokój, chorobę, śmierć, grzech, wojnę, herezję, rozkład, złe przeczucia, złe wróżby, fałszywość, proroctwo, wszechwiedzę, nadzieję, pamięć, słońce, świt, światło, wiatr, burzę, wojnę, samotność, długowieczność."
Słownik symboli literackich


Książka o której dziś Wam opowiem jest mocna niczym turecka kawa i mroczna jak umysł Hannibala Lectera. Choć przeczytałam ją ponad dwa miesiące temu, ciągle nie daje mi ona o sobie zapomnieć...

"Zamknij oczy i wyobraź sobie las. Delikatną miękkość mchu pod Twoimi stopami, szum liści nieśmiało głaskanych wiatrem, unoszący się w powietrzu zapach zielonych świerków… Spójrz w górę. Widzisz korony drzew pochylone brzemieniem wieku? Czujesz pierwsze krople deszczu, które osiadają na Twoich policzkach? Słyszysz to? Słyszysz ten dochodzący z oddali złowieszczy dźwięk? To szum czarnych kruczych skrzydeł. Ona nadlatuje. A za nią mrok. Mrok umysłu szarpanego obłędem. Śmierć księdza jest tylko początkiem…" - opis z okładki
 
Dariusz Pawłowski całkowicie mnie zaskoczył. Po opisie z okładki spodziewałam się umiarkowanie ciężkiego kryminału, a otrzymałam nawet nie tyle solidną dawkę horroru, co bardzo oryginalną mieszankę kilku gatunków. Bo w książce tej zbrodnia przeplata się z psychologią, horror z obyczajem, a wisienką na przysłowiowym torcie jest wprowadzenie motywu pracy profilera w momencie pojawienia się wątku seryjnego mordercy.

Fabuła "Czarnej samicy... " początkowo nie wydaje się być oryginalna. Morderstwo, korupcja, śledztwo - wszystko to już było. Jednak nie dajmy sie zwieść pozorom, to tylko preludium do historii właściwej. Historii o ludzkim obłędzie i złu w najczystszej postaci. O innej wizji świata i odwiecznej walce dobra ze złem, gdzie  granica pomiędzy tym, co ziemskie, a siłami, których nie jesteśmy w stanie pojąć, zaciera się bardzo szybko. 

Opowieść ta jest wielowymiarowa i przyznaję, że bardzo mnie ona wciągnęła. Jest oryginalna, zaskakująca i zapewniająca mocne wrażenia, jednak tu warto wspomnieć, że to, co dla jednych, w tym dla mnie, jest największym plusem tej książki, dla innych może okazać się jej największym minusem. Mam tu na myśli wyrafinowaną brutalność, która w połączeniu z obłędem głównego bohatera może wzbudzić u niektórych mieszane uczucia.

Jedno jest pewne."Czarna samica kruka" jest stanowczo tym typem książki, który nie pozostawia czytelnika obojętnym. Wynika to zapewne z tego, że autor nie podąża ślepo wydeptanymi już ścieżkami, tylko ma na siebie pomysł i konsekwentniei go realizuje. Nie tylko bawi się gatunkami, o czym wspomniałam już powyżej, ale swobodnie puszcza też wodze fantazji  i pozwala tej historii żyć własnym życiem. Opowieść szybko nabiera tempa, pojedyńcze wątki ładnie się ze sobą splatają i tak naprawdę jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to fakt, że poniektóre dialogi między prowadzącymi śledztwo policjantami zdawały się być momentami nieco sztuczne, a przynajmniej do mnie nie wszystkie one przemówiły. Za to zagłębienie się w umysł oprawcy wyszło perfekcyjnie!

Dodatkowo, szalenie spodobał mi się pomysł na wprowadzenie różnych narratorów i śledzenie całej historii zarówno oczyma policjantów, jak i sprawcy, a nawet tytułowego kruka.  Autor bardzo zgrabnie uwypuklił w każdej tej narracji to, co dla danej postaci najistotniejsze, przez co książka stała się bardziej dynamiczna i klimatyczna. Ja się przy niej nie nudziłam nawet przez chwilę i z zapartym tchem śledziłam rozwój wypadków. Finałem również się nie rozczarowałam!

Reasumując, książkę "Czarna samica kruka" uważam za jak najbardziej godną polecenia, zwłaszcza tym, którzy lubią mocne wrażenia lub po prostu szukają odskoczni od klasycznych kryminałów. W moim odczuciu jest to prawdziwy powiew świeżości na polskim rynku wydawniczym i na pewno będę śledziła dalsze poczynania autora.

A Panu, Panie Dariuszu, bardzo dziękuję za możliwość przeczytania tej książki i szczerze życzę kolejnych sukcesów.


I tak, wrażenia były bardzo mocne! :D